Po latach pisania felietonów o Dniu Kobiet pomyślałam, że już niczego nowego nie wymyślę. Postanowiłam więc podstępnie wykorzystać Chat GPT. Nadziei na to, że „zrobi robotę za mnie”, właściwie nie miałam. I słusznie. Najpierw dostałam tekst, że nie potrzebuję jednego dnia, w którym ktoś mi powie, jaka jestem wspaniała. Potem opisał, jak w marcu, jako kobieta, staję się okazją do promocji rajstop i perfum.