Zamknij
REKLAMA

Za sto lat...

10.50, 22.12.2022 . Aktualizacja: 10.53, 22.12.2022
Skomentuj zdjęcie ilustracyjne, fot. pixabay
REKLAMA

 

Wyobraziłam sobie, że w Sierpcu za sto lat mieszkańcy postanowią przez kilka dni pożyć życiem przodków sprzed wieku. Przyjęłam wersję optymistyczną - ludzkość będzie nadal istniała, umiała czytać, nie znikną cyfrowe nośniki informacji, zdjęcia nie spłoną, a nasi potomkowie będą z zainteresowaniem szukać informacji o przodkach. Dyrektor Pracowni Dokumentacji Dziejów Miasta Sierpc znajdzie stare pytania do Wielkiego Testu Wiedzy o Sierpcu i dołoży swoje dziesięć kolejnych, by godnie uczcić 800-lecie lokacji miasta. Pomnik marszałka Józefa Piłsudskiego zostanie gruntownie odrestaurowany i staną przed nim mieszkańcy. Dzieciaki będą mieć frajdę, przebrane w śmieszne ich zdaniem kurteczki, z biało-czerwonymi balonami w dłoniach (balony z jakiejś szybko ulegającej biodegradacji substancji zrobią, bo odtwórstwo odtwórstwem, ale o środowisko trzeba dbać). Ciekawe, czy uda się namówić do wzięcia udziału w uroczystościach marszałka, bo włodarze powiatu i miasta zakładam, że chętnie będą uczestniczyć w tym wydarzeniu. Zagra oczywiście mająca ponad 200 lat Miejska Młodzieżowa Orkiestra Dęta OSP Sierpc. I samochody uda się pewnie wypożyczyć od jakiegoś kolekcjonera. A może nawet wystawę zrobić. W kościele farnym znów organy zagrają „Rotę”.

Dyrektor Muzeum Wsi Mazowieckiej wpadnie na pomysł, żeby z okazji 11-listopada w ratuszu zrobić wystawę dzieł sierpeckich twórców, którzy staną przed trudnym zadaniem powrotu do dawnych form artystycznych jak obraz, rysunek, rzeźba, czy metaloplastyka. Znajdzie się też kącik trójwymiarowej grafiki dla tych, którzy swoje dzieła prezentowali sto lat wcześniej na wystawie „Sierpc. Miasto z widokiem na sztukę”. Największym wydarzeniem będzie jednak to, że sierpczanie będą mogli wejść do budynku ratusza. Po raz pierwszy od pięćdziesięciu lat pozwoli im się na to. Niektórzy pewnie chętnie z okazji skorzystają. Inni stwierdzą, że nie po to ich przodkowie o wolność i niepodległość walczyli, żeby oni musieli się teraz „szwendać” po jakichś budynkach, zamiast w domach siedzieć i wszystko dokładnie i ze szczegółami obserwować na nośnikach, bez żadnego narażania siebie i bliskich. Prelekcję o historii miasta też będzie łatwiej obejrzeć u siebie. A jednak znajdzie się spore grono, które będzie chciało posiedzieć na tych dziwnych krzesłach w szmaragdowej sali ratusza i usłyszeć, jak to ich babki gorsety na biustonosze zamieniały i w spodniach zapragnęły chodzić.

Z pewnym zdziwieniem niektórzy odkryją, że ich przodkowie umieli się bawić. Przecież wszyscy będą wiedzieć, iż to czasy kryzysu były - wszystko było drogie, na nic nie było nikogo stać, pandemie szalały w najlepsze, wojna w Ukrainie trwała, jeden z pocisków nawet przedostał się na nasz teren, a polska drużna piłki nożnej to aż do Kataru musiała polecieć, żeby móc pograć. A tu się okaże, że na balach się spotykali, losy z wróżbami ciągnęli i jubileusze, jak chociażby ten 70-lecia Koła Łowieckiego „Lew”, świętowali. A już zupełnie nie do uwierzenia będzie to, że zdarzali się nawet tacy, co nie bacząc na wszelkie przeciwności, w zawodach sportowych startowali i nawet na koncerty chodzili. A chodzili i całkiem dobrze się bawili, czego sierpczanom w 2122 roku również życzę.

(.)

redaktor naczelna Ekstra Sierpc Wiadomości Lokalne, mol książkowy, wegetarianka, kocha prokrastynację, od lat związana z TKKF ,,Kubuś", okazjonalnie miłośniczka gotowania i pieczenia, albo gdzieś biegnie, albo pisze

Anna Matuszewska
 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%