Zamknij
REKLAMA

Świat dobra

20:15, 26.06.2020 |
Skomentuj
REKLAMA

 

Co by było, gdyby ludzie zaczęli być dobrzy dla siebie i dla innych?

Czy powstałby utopijny świat, który nawet w bajkach nie istnieje? Wszak myśliwy zabija wilka w Czerwonym Kapturku, złe siostry i macocha Kopciuszka zostają wygnane precz, a Smok Wawelski zostaje otruty przez dzielnego Szewczyka Dratewkę. Dobro triumfuje po skrzywdzeniu zła. Ciekawe w naszym życiu jest, że ciągle musimy z czymś lub z kimś walczyć. A to o lepsze stopnie w szkole, a to o pokonanie lenistwa, a to o ładniejszą sukienkę, szybszy samochód, o lepszą segregację śmieci, o bardziej polską Polskę, a nawet o ładniejszy nagrobek na cmentarzu. Walczymy o uwagę, akceptację, zainteresowanie. Tacy jesteśmy. Od wieków potrzebujemy tego, by przetrwać. Przynajmniej tak nam się wydaje...

Kiedyś przypadkiem wpadł mi w ręce artykuł o tym, że człowiek nie rodzi się jako biała karta - jeszcze zanim zacznie siadać, chodzić, czy mówić, wie czym jest współczucie. Próbuje odruchowo pocieszać płaczących. Ciekawe dlaczego z wiekiem ten odruch w nas znacznie się ogranicza i zastępuje go krytycyzm. Bardzo szybko uczymy się widzieć, że Staś wyszedł poza linię, kolorując swój rysunek, a Beata ma zwykłą lalkę, a nie tę z reklamy. Później to już idzie z górki.

Wyobraźmy sobie ten jeden idealny dzień, kiedy do wszystkich podejdziemy z miłością. Do siebie też. Kiedy wstając rano, patrząc na listę czekających zadań, zamiast westchnąć „ja to mam przechlapane życie”, pomyślmy: „fajnie, tyle do zrobienia, przynajmniej nie będę się nudzić”. I jeszcze odkryjemy, że o piątej rano ptaki ćwierkają za oknem, zapach akacji czuć mocniej i na dodatek wszystkie guziki są przyszyte do koszuli, którą dziś zamierzamy włożyć. A później zamiast wyśmiać błąd w poście znajomego na Fb (zrobiwszy jego skan, wrzuciwszy go na wszystkie możliwe fora z oczekiwaniem oklasków i polubień), napiszmy prywatną wiadomość, że całość jest fajna, tylko ta „ochyda” przez ch strasznie razi po oczach. I nie obrażajmy się, gdy taką wiadomość otrzymamy, tylko podziękujmy za korektę.

Bycie dobrym na początku wcale nie jest łatwe. Jak być dobrym dla komara, który nas ugryzł? Albo dla muchy brzęczącej nad uchem, co spać nie daje? Da się. Trochę treningu wymaga, ale da się.

Pozytywne myślenie? Tak, ale też myślenie o tym, co mamy - że jest to dla nas dobre. Z pewnością trudno jest myśleć, że dobry jest dla nas ból lub utrata kogoś, kogo kochaliśmy pół życia. Albo że dobra dla nas jest krzywda, którą ktoś nam wyrządził. Ale skoro żyjemy, warto docenić to, co jest - bez rozpamiętywania wielkiego rozczarowania, niechęci i niespełnionych nadziei. Brzmi strasznie banalnie. Przecież wszyscy to wiedzą, słyszeli albo czytali. I dobrze. Banalnie znaczy prosto, a proste rzeczy są dla nas najlepsze (poza oczywiście Wielkim Zderzaczem Hadronów). Jakąś dziwną tendencję mamy do zapominania tego. Warto zatem od nowa przypomnieć sobie, z czym się rodzimy - z naturalną zdolnością do współczucia, współodczuwania, rozumienia dobra jako czegoś, o co walczyć nie musimy, wystarczy, że uświadomimy sobie, że jest. Przytulmy siebie i przytulmy kogoś do siebie - tym bardziej, że 23 czerwca mamy Dzień Ojca, 24 - Dzień Przytulania, a 29 - Dzień Ratownika WOPR.

 

redaktor naczelna Ekstra Sierpc Wiadomości Lokalne, mol książkowy, wegetarianka, kocha prokrastynację, od lat związana z TKKF ,,Kubuś", okazjonalnie miłośniczka gotowania i pieczenia, albo gdzieś biegnie, albo pisze

Anna Matuszewska

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA