Zamknij
REKLAMA

Recepta na zdrowie według profesora Marcina Kacprzaka

18:33, 18.04.2020 | opr. red.

 

 

Zdrowie to skarb największy. Z niego płynie radość życia, energia, wiara w siebie, pogoda i zadowolenie. Ono jest bronią dającą nam możliwość owocnej pracy i służby dla najbliższych, dla społeczeństwa i dla ludzkości” - słowa prof. Marcina Kacprzaka zostały wyryte na pamiątkowej tablicy w Szkole Podstawowej jego imienia w Starym Cykarzewie (województwo śląskie).

 

W ramach wspomnień o ludziach i wydarzeniach związanych z powiatem sierpeckim postanowiliśmy wspomnieć prof. Marcina Kacprzaka, wybitnego lekarza, filantropa, który swoje dzieciństwo spędził w Lelicach i zawsze chętnie powracał do tych stron.

 

Do szkoły z własnym stołeczkiem

Marcin Kacprzak urodził się 6 listopada 1888 r. w Podolszycach koło Płocka. Kilka lat później rodzina Kacprzaków przeniosła się do Lelic. Mając sześć lat, mały Marcin po raz pierwszy przestąpił próg szkoły. Zdecydowanie różniła się ona od tej, którą dziś znamy i nie wszyscy mogli się w niej uczyć. W jednej dużej izbie siedzieli chłopcy w różnym wieku. Dla sześciolatka brakowało miejsca w ławce, dlatego do szkoły chodził z własnym stołeczkiem. Lubił i chciał się uczyć. Rodziców nie było stać, by posłać go do szkoły w Płocku, aby mógł kontynuować dalej naukę. Jednak pomogli dobrzy ludzie. Dzięki nim mógł uczyć się w Gimnazjum Gubernialnym (obecnie LO im. Marszałka Stanisława Małachowskiego) oraz w Gimnazjum Polskim (dzisiejsza Jagiellonka). 22 czerwca 1908 roku otrzymał świadectwo dojrzałości. Pojechał na studia medyczne do Paryża. Dyplom lekarski otrzymał w 1915 r. w Charachowie. Tam zastała go pierwsza wojna światowa. Do odrodzonej Polski wrócił w 1921 r. Rok później dostał stypendium i pojechał do Stanów Zjednoczonych, do Baltimore, na studia podyplomowe, gdzie uzyskał specjalność z zakresu zdrowia publicznego. Stopień doktora nauk medycznych otrzymał na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Był redaktorem naczelnym „Zdrowia”. Pisał o epidemiach chorób zakaźnych. Wiele uwagi poświęcił gruźlicy. Przez około 40 lat pracował w Państwowym Zakładzie Higieny w Warszawie. Także w czasie II wojny światowej był tam zatrudniony. On i inni pracownicy przekazywali szczepionki produkowane na potrzeby Niemców dla polskiego podziemia. Opracował też obszerny projekt reformy służby zdrowia, który przedstawił w 1946 r.

Od 1945 r. był profesorem na Uniwersytecie Łódzkim, a od 1947 r. kierował Katedrą Higieny Akademii Medycznej w Warszawie. Był też jej dziekanem, a później rektorem.

Jako jeden z pierwszych otrzymał w Pałacu Narodów w Genewie Nagrodę imienia Leona Bernarda (najwyższe odznaczenie Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Był też członkiem Towarzystwa Naukowego Płockiego, otrzymał tytuł Honorowego Obywatela Miasta Płocka. Dostał trzydzieści siedem różnych medali i odznaczeń, wśród nich Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski „Polonia Restituta”. Zmarł 14 lipca 1968 r. w Warszawie, jest pochowany na Powązkach.


 

Oryginalne podejście do zdrowia

To, co dziś wydaje nam się oczywiste, jeszcze nie tak dawno tak oczywiste nie było. Szczególnie zaniedbana była polska wieś. Że od częstego mycia głowy nie wypadają wcale włosy, każdy powinien jeść z własnego talerza lub miski, spać we własnym łóżku i regularnie myć całe ciało – wydaje nam się bardziej niż oczywiste. Jeszcze sto lat temu trzeba było wiele cierpliwości i pomysłowości, aby wytłumaczyć ludziom, skąd biorą się choroby i dlaczego tak ważne jest zachowanie higieny. Marcin Kacprzak miał swoją autorską metodę w zakresie krzewienia oświaty zdrowotnej. Opracował, a później rozprowadzał po wsiach krótkie materiały informacyjne, mające formę zaleceń i recept.

Recepta na zdrowie według profesora Marcina Kacprzaka brzmiała:

- Odpowiednio się odżywiaj, pracuj, wypoczywaj, śpij i jedz w określonym czasie, mieszkaj w starannie utrzymanym i dobrze wietrzonym mieszkaniu.

- Noś czystą odzież i bieliznę.

- Całe ciało mniej zawsze dobrze wymyte, nie narażaj go niepotrzebnie na niebezpieczeństwo i wysiłki ponad miarę.

- Ubieraj się stosownie do pogody.

- Wolne chwile spędzaj umiejętnie, kulturalnie, przyjemnie.

 

W pamięci mieszkańców Lelic

W 2008 r. Towarzystwo Naukowe Płockie wydało książkę „W trosce o zdrowe społeczeństwo – życie i działalność profesora Marcina Kacprzaka 1888-1968”. Znalazły się w niej m.in. wspomnienia mieszkańców Lelic związane z profesorem. Marianna Kalinowska mówiła: „jesteśmy dumni z tego, że w naszej wsi, ziemi płockiej Lelic, wyrósł profesor medycyny znany w kraju i na całym świecie”. Zofia Leszczyńska wspominała, że po II wojnie światowej Marian Kacprzak finansował bibliotekę szkolną w Lelicach. W księgozbiorze biblioteki znajdowały się publikacje profesora, m.in. „Wieś Płocka”, „ O zębach”, „Chcę być zdrowy”.

W 1964 r. profesor Marcin Kacprzak przyjechał do Lelic. Wręczył ufundowane przez siebie nagrody dla uczniów klasy VIII, m.in. rower. Wyposażył także pracownie biologiczną. Przekazał wsi maszyny do szycia, aby dziewczęta mogły uczyć się krawiectwa.

Na cmentarzu w Bonisławiu znajduje się grób rodziców profesora.

Lelicki oddział Towarzystwa Przyjaciół Dzieci wybrał sobie na patrona Marcina Kacprzaka.

 

W opracowaniu wykorzystano dane z książki „W trosce o zdrowe społeczeństwo - życie i działalność profesora Marcina Kacprzaka 1888-1968” TNP 2008, z artykułu Alicji Barwickiej „Opowieść o koledze z mojej szkoły”, zamieszczonego w Gazecie dla lekarzy w 2017 r. oraz z Wikipedii.

Zdjęcie profesora Marcina Kacprzaka: autor nieznany, Medyczne kształcenie podyplomowe w Polsce 1953-1978, Centrum Medyczne Kształcenia Podyplomowego, Warszawa 1980, s. 54., Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=76841897

(opr. red.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA