Zamknij
REKLAMA

Miss ze Zgagowa

08:40, 01.08.2022 | .
Skomentuj fot. arch. prywatne
REKLAMA

 

 

Julita Marcinkowska ma 24 lata. Mieszka w Zgagowie w gminie Zawidz. Ukończyła Turystykę i Rekreację na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Prowadzi zajęcia fitness w Zawidzu Kościelnym. Od 9 lat jest również druhną OSP Zawidz i aktywnie uczestniczy w życiu jednostki. W tym roku wzięła udział w konkursie Miss Województwa Mazowieckiego.

 

Skąd wziął się pomysł, żeby wystartować w wyborach miss? Czy zawsze pani o tym marzyła?

Na dobrą sprawę to nawet nigdy o tym nie myślałam. Moja siostra zajmuje się fotografią, więc bardzo często wspólnie chodzimy na sesje i realizujemy ciekawe projekty. To właśnie ona powiedziała mi, że mam się zgłosić do konkursu, bo jeśli tego nie zrobię, to wyśle zgłoszenie za mnie. Długo zwlekałam, myśląc, czy to na pewno dla mnie, ale ostatecznie wysłałam zgłoszenie kilka godzin przed zakończeniem naboru.

 

Czy zgłaszając się do konkursu, trzeba było spełnić jakieś konkretne wymagania jeśli chodzi o ciało?

Byłam zaskoczona tym, że nie było właśnie takich wymagań. Wysyłało się zdjęcia twarzy bez makijażu oraz zdjęcia sylwetki, nie pytali nawet o wagę.

 

Jak wyglądały kolejne etapy konkursu?

Pierwszy etap polegał na wysłaniu zgłoszenia internetowego ze wszystkimi informacjami o sobie oraz zdjęciami. Dziewczyny, które zostały wtedy wybrane, uczestniczyły w sesji zdjęciowej realizowanej w studio Bajka w Warszawie. Wykonane zdjęcia umieszczone były potem w mediach społecznościowych Miss Województwa Mazowieckiego i można było na nie reagować oraz udostępniać — każda reakcja była punktowana. Ruszyło wtedy również głosowanie internetowe. Kupując bilety, można było wspomóc faworytkę dodatkowymi punktami. Kolejnym etapem był półfinał konkursu, który odbywał się w Markach w Warszawie. Prezentowałyśmy się tam w narzuconym przez organizatorów stroju: jeansy, biała bluzka i szpilki oraz w strojach kąpielowych. Zostało wtedy wybrane 150 najpiękniejszych dziewczyn, które przeszły dalej, do finału. Przed ostatecznym etapem miałyśmy wykonaną kolejną sesję zdjęciową - w skrzydłach, strojach wieczorowych, kolekcji letniej oraz strojach kąpielowych. Dodatkowo było organizowane szkolenie, które miało sprawić, że będziemy lepiej i pewniej poruszać się w szpilkach na wybiegu. Finał konkursu odbył się 3 lipca, również w Markach. Miałyśmy okazję włożyć stroje wieczorowe, kostiumy kąpielowe, suknie ślubne, ubiór sportowy. Na początku wybrano najlepszą dwudziestkę, następnie dziesiątkę dziewczyn i podano ostateczny werdykt.

 

W jaki sposób przebiegały przygotowania do finału konkursu?

Przed finałem miałyśmy warsztaty chodzenia w szpilkach. Trwały one trzy godziny i odbywały się w Warszawie. Uczyłyśmy się różnych choreografii oraz jak poruszać się na wybiegu. Wtedy również fotograf, który był jednocześnie współorganizatorem, opowiadał nam, jak się poruszać w świecie modelingu i na co zwracać uwagę. Mówił również o zagrożeniach w tej branży. Dostałyśmy wtedy mnóstwo cennych rad.

 

Jak poradziła sobie pani ze stresem podczas finału?

Jadąc na finał, nie odczuwałam stresu, jednak bardzo szybko się to zmieniło. Na miejscu dostałam za duże ubrania — noszę malutki rozmiar, bo 34, a wychodziłam w sukienkach, które miały rozmiar 40. Musiałam mocno pilnować się, aby nie zgubić ubrania po drodze. Jak patrzę teraz na zdjęcia i nagrania, które wykonali moi bliscy, to widzę jak bardzo przez ten stres nie byłam sobą. Zawsze jestem taka uśmiechnięta i pełna życia, a tam na scenie wyglądałam jak zupełnie obca osoba. Jest to dla mnie też pewna lekcja, jak zmierzyć się z ogromnym stresem, aby nie zmieniał mnie w inną osobę.

 

Ma pani spore grono fanów, ale czy spodziewała się pani aż dwóch tytułów miss przyznawanych przez najbardziej wymagających sędziów, czyli internautów i publiczność?

Wiedziałam, że moi znajomi walczą o to, abym utrzymała się na pierwszej pozycji w głosowaniu internetowym. Ale walka była zacięta i chwilę przed zablokowaniem możliwości obserwacji rankingu byłam na trzecim miejscu. Dlatego zdobycie tytułu Miss Internautów było dla mnie ogromnym zaskoczeniem, a jeszcze większym szokiem była dla mnie druga korona, którą dostałam za tytuł Miss Publiczności – absolutnie się tego nie spodziewałam.

 

Czy ma Pani jakieś rady dla dziewcząt chcących spróbować swoich sił w wyborach miss?

Warto spróbować, aby za kilka lat nie żałować, że się tego nie zrobiło. Uważam, że każda porażka jest lepsza od uczucia, które towarzyszy niedaniu sobie szansy oraz braku odwagi. Oswójcie się ze strachem i lękiem, po prostu bawcie się dobrze!

 

Są opinie, wygłaszane zwykle przez osoby, które nigdy nie angażowały się w konkursy piękności, że wybory miss uwłaczają godności kobiety. Czy zgadza się pani z tym stwierdzeniem?

Absolutnie nie. Kiedy przebywałam z innymi uczestniczkami, to odniosłam wrażenie, że dla wielu z nich była to forma udowodnienia sobie swojej wartości. Aby to zrozumieć, trzeba chyba znaleźć się na takiej scenie. Na wybiegu można poczuć się pewną siebie kobietą, która może zdobyć cały świat, jeśli tylko zechce.

 

Czym zajmuje się pani na co dzień?

Rok temu skończyłam studia na kierunku turystyka i rekreacja. Zainteresowałam się wtedy na poważnie sportem, zrobiłam szkolenia i kilka miesięcy temu założyłam firmę. Aktualnie pracuję z kobietami nad tym, aby za pomocą aktywności fizycznej poprawiły swoje zdrowie fizyczne i psychiczne.

 

Czy po tej przygodzie myśli pani o zajęciu się modelingiem?

Po tej przygodzie wiem jedno - nie odnalazłabym się na wybiegach. Ale z przyjemnością zajęłabym się fotomodeligiem. Przede wszystkim nie dostarcza on mi takiego stresu i bardzo dobrze czuję się przed obiektywem.

 

Jakie jest pani największe marzenie?

Moim największym marzeniem jest podróż dookoła świata. Nie taka wykupiona przez biuro podróży, ale z prawdziwego zdarzenia! Chciałabym odwiedzić różne zakątki świata, poznać kulturę i przebywać wśród ludzi, którzy ją tworzą.

 

Dziękuję za rozmowę.

(.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%