Kultura

Zamknij

Nie wszystko da się zaplanować

. 19:33, 06.04.2026
Skomentuj Nie wszystko da się zaplanować

 

 

Czy „Randka w ciemno” może skończyć się awanturą na scenie? Może. III Akademicki Dzień Sierpeckiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku znów pokazał, że słuchacze potrafią zaskakiwać i przy okazji dobrze się bawić.

 

Już od wejścia można było podejrzeć, czym zajmują się słuchacze. W foyer o swojej pasji do fotografowania opowiadał Gabriel Gołaszewski. Jego zdjęcia rzeczy zwyczajnych – zachodu słońca czy czerwonego muchomora – pokazywały, jak można zatrzymać chwilę.

Tuż obok panie z KGW „Żukowianki” prezentowały wielkanocne stroiki i palmy, a przed wejściem na salę widowiskową można było podziwiać prace słuchaczy SUTW: obrazy, ceramikę i scrapbooking.

 

Tajemniczy Marek

Sierpecki Teatr Niebanalnych Studentów zaczął od znanej formuły „Randki w ciemno”. Dwie prowadzące, cztery uczestniczki i ukryty wybierający. Kandydatki z przejęciem opowiadały, co ugotowałyby na romantyczną kolację, jak usuwałyby plamy z odzieży, jaki prezent sprawiłyby swojemu mężczyźnie, a nawet jakie piwo wybrałyby dla ukochanego.

Po wysłuchaniu odpowiedzi głos zabrał tajemniczy Marek.

 Moja kobita musi umieć gotować to, co lubię, i zajmować się domem. I jak idzie po zakupy, to ma nie zapomnieć o piwie dla mnie. Żeby wiedziała jakie, żeby mi zero zero nie kupiła. Chciałbym, żeby kobita spełniała moje życzenia i nie czepiała się za wiele – stwierdził.

Jego słowa mogły wywołać konsternację, ale zanim ktokolwiek zdążył zareagować, na scenę wkroczyła żona Marka, a właściwie Andrzeja, wywracając wszystko do góry nogami.

Widownia reagowała natychmiast – śmiechem i brawami.

 

Lubię uniwersytet

To nie był koniec niespodzianek. Pokazano też film o życiu uniwersytetu z udziałem słuchaczy i wykładowców.

A wiecie, że moja wnuczka zapytała mnie ostatnio: „Babciu, jak to jest? Czterdzieści lat chodziłaś do podstawówki, a teraz tyle lat na uniwersytet?” – opowiadała jedna z uczestniczek.

Niektórzy zastanawiali się również, jak słuchacze dają radę przy tylu zajęciach. Odpowiedź była prosta: „żyjemy tylko zajęciami”.

Na Akademickim Dniu nie mogło zabraknąć „Dziewczyn Karola”. „Baju baj, baju baj, proszę pana…” śpiewali nie tylko ci na scenie. Do wspólnej zabawy szybko dołączyła publiczność.

Na oklaski zasłużyli także tancerze, którzy w ludowych strojach z lekkością i uśmiechem zaprezentowali swoje układy.

Na koniec – jak to zwykle bywa – była kawa, ciastko i rozmowy o tym, jak świetnie bawić się można na emeryturze.

 

(.)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ekstrasierpc.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%