Kultura

Zamknij

Młodzi i coraz bardziej samotni

. 12:43, 19.04.2026
Skomentuj Młodzi i coraz bardziej samotni

 

 

Coraz więcej mówi się o zdrowiu psychicznym młodych ludzi, ale rzadziej słucha się tego, co naprawdę mają do powiedzenia. Obchody Światowego Dnia Zdrowia w Sierpcu pokazały, jak poważny staje się ten problem.

 

W tym roku hasłem przewodnim święta było: „Razem dla zdrowia. Wspieramy naukę”. To przesłanie podkreśla rolę badań, innowacji oraz współpracy specjalistów różnych dziedzin w zapewnianiu skutecznej i nowoczesnej opieki.

W Sierpcu konferencję poświęconą zdrowiu psychicznemu młodzieży zorganizowali: Zespół Szkół nr 1 oraz Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Sierpcu. Wzięli w niej udział m.in. podsekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej Paulina Piechna-Więckiewicz, wicewojewoda mazowiecki Patryk Fajdek, przedstawiciele władz powiatu sierpeckiego, nauczyciele oraz uczniowie.

Spotkanie miało różnorodną formę – od części artystycznej, przez wystąpienia lekarzy, po wypowiedzi osób pracujących z młodzieżą.

 

Nie wiem, co się ze mną dzieje

Konferencję otworzyła inscenizacja przygotowana przez uczniów „Mechanika”. „Nie mów, że wszystko OK” to historia o emocjach, które młodzi ludzie chowają głęboko w sobie. Ze sceny padły mocne słowa: „Czasem wyobrażam sobie, jakby to było, gdyby mnie nie było. Ta myśl przynosi mi ulgę. I to mnie przeraża”. Po tych słowach zapadła cisza. I dopiero wtedy wybrzmiało to, co najważniejsze – nie trzeba zawsze mówić, że wszystko jest dobrze. Bo czasem najważniejsze słowa to właśnie: „nie jest dobrze”. I nawet wtedy, gdy trudno ubrać w słowa to, co się czuje, warto poprosić o pomoc. Czasem wystarczy zacząć od jednego zdania: „Nie wiem, co się ze mną dzieje”.

 

Kiedy młodość boli

O tym, jak wygląda depresja u dzieci i młodzieży, mówiła lekarz psychiatrii dzieci i młodzieży Paulina Przyrowska. I od razu postawiła sprawę jasno – to nie jest choroba, która zawsze wygląda tak, jak wielu dorosłych sobie wyobraża.

To nie jest tylko smutek i leżenie w łóżku. U młodych ludzi najczęściej pojawia się drażliwość, złość, często bez wyraźnej przyczyny. Do tego dochodzi poczucie beznadziejności, pustki i przekonanie, że kolejny dzień nic nie przyniesie – tłumaczyła.

Zmiany widać także w codziennym funkcjonowaniu. Młodzi zaczynają unikać szkoły, wycofują się z relacji, izolują się nie tylko od rówieśników, ale też od najbliższych.

Pojawiają się również objawy somatyczne: bóle głowy, mięśni, senność, brak energii. A w najcięższych przypadkach samookaleczenia i myśli samobójcze – zaznaczyła.

Lekarka podkreślała, że leczenie to proces i nie ma jednego, prostego rozwiązania.

 Podstawą jest psychoterapia, najczęściej poznawczo-behawioralna. Uczy ona zauważać i zmieniać sposób myślenia o sobie i świecie. Farmakoterapia bywa konieczna, ale nie jest „magiczną tabletką”, która wszystko rozwiązuje – mówiła.

Równie ważne jest wsparcie najbliższych i zmiana funkcjonowania całej rodziny.

W terapii młodzieży ogromne znaczenie ma praca z rodziną. To często system, który trzeba poukładać na nowo, żeby pomóc młodemu człowiekowi wyjść z choroby – podkreśliła.

Jak zaznaczyła, pomoc nie zawsze musi zaczynać się od wielkich słów. Czasem wystarczy być obok. Wyjść na spacer, obejrzeć razem film. I przede wszystkim – nie zostawiać takich sygnałów bez reakcji. W sytuacji zagrożenia trzeba szukać pomocy u specjalistów, nie udawać, że nic się nie dzieje.

 

Jak zadbać o siebie

O tym, czym jest zdrowie psychiczne i jak o nie dbać, mówiła psycholog i psychoterapeutka dr n. med. Magdalena Gawrych.

Zdrowie psychiczne to coś więcej niż brak choroby. To zdolność do nauki, pracy, budowania relacji i radzenia sobie z codziennymi wyzwaniami – stwierdziła.

Jak zaznaczyła, to stan równowagi, który nie jest dany raz na zawsze. Wymaga uważności i troski o różne obszary życia – emocje, relacje, rozwój, ale też podstawowe potrzeby organizmu.

Magdalena Gawrych zwróciła uwagę, że coraz więcej młodych ludzi mierzy się z problemami, które wyraźnie obniżają ich dobrostan.

Co trzeci nastolatek czuje się samotny. Wielu ma problemy ze snem, z nauką, z akceptacją siebie. To są sygnały, których nie można ignorować – mówiła, odwołując się do raportu „Młode głowy”.

W swojej wypowiedzi wskazała rzeczy podstawowe, które często są bagatelizowane, jak sen, dieta i ruch. Zwróciła też uwagę na nadmiar bodźców i ciągłe korzystanie z mediów społecznościowych. Podkreślała, że jednym z najważniejszych elementów dbania o zdrowie psychiczne jest umiejętność rozpoznawania własnych emocji. Pomocne może być pisanie o nich czy proste techniki uważności, które pozwalają „wrócić do tu i teraz”. Zachęcała młodzież także do stawiania granic i mówienia wprost o swoich potrzebach. Mówiła, że proszenie o wsparcie nie jest oznaką słabości, a dowodem dojrzałości.

Zostawiła młodym ludziom prostą myśl: – Jesteście jedyną osobą, która będzie z wami przez całe życie. Dbajcie o siebie tak, jak o najlepszego przyjaciela.

 

Epidemia samotności

Najmocniej wybrzmiało wystąpienie wiceminister edukacji Pauliny Piechny-Więckiewicz, która mówiła o samotności młodych ludzi jak o jednym z najpoważniejszych problemów współczesności. Stwierdziła, że z badań przygotowanych na zlecenie Ministerstwa Edukacji Narodowej wynika, że 38 proc. młodych ludzi wskazuje, że są samotni.

Wiceminister zwracała uwagę, że młodzi skarżą się na samotność w sieci, ale też w domu i w szkole. Coraz częściej nie potrafią budować relacji rówieśniczych, a krąg osób, z którymi się przyjaźnią, wyraźnie się zmniejszył. Padają nawet postulaty, które dla starszych pokoleń mogą brzmieć zaskakująco: młodzi chcieliby lekcji, podczas których uczyliby się, „kolegować, nawiązywać relacje”.

Paulina Piechna-Więckiewicz wyraźnie sprzeciwiała się łatwemu etykietowaniu młodego pokolenia jako „płatków śniegu”. Jak zaznaczyła, nie widzi nic złego w tym, że młodzi potrafią rozpoznawać własne emocje i oczekują od dorosłych zaangażowania. Przeciwnie – uznała to za dowód zmiany, którą trzeba potraktować poważnie.

Oni mają prawo żądać naszego czasu. Oni mają prawo żądać naszej uważności – mówiła, podkreślając, że odpowiedzialność spoczywa nie tylko na rodzicach, ale też na szkole, instytucjach i całej społeczności.

Zdaniem Pauliny Piechny-Więckiewicz remedium na epidemię samotności są nie tylko zdrowe relacje rówieśnicze, ale przede wszystkim odpowiedzialni dorośli i odbudowa wspólnoty. Nazwała wspólnotę jednym z najważniejszych czynników chroniących zdrowie psychiczne. Mówiła o rodzinie, szkole, samorządzie i państwie jako o elementach jednego systemu, który powinien dawać młodemu człowiekowi poczucie bezpieczeństwa.

Podczas spotkania podziękowano Teresie Malinowskiej z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Sierpcu oraz Izabeli Paczkowskiej – koordynatorce Poradni EZRA UKSW – za zaangażowanie i przygotowanie wydarzenia.

(.)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ekstrasierpc.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%