Z okazji przypadającej w tym roku 110. rocznicy utworzenia Liceum Ogólnokształcącego w Sierpcu w szkole odbył się wykład dr. Leszka Molendowskiego z Muzeum Gdańska poświęcony patronowi placówki – majorowi Henrykowi Sucharskiemu, dowódcy obrony Westerplatte.
Spotkanie było okazją do przybliżenia młodzieży nie tylko postaci majora Sucharskiego, ale również historii Westerplatte oraz wydarzeń z pierwszych dni II wojny światowej. W wykładzie uczestniczyli uczniowie liceum, a także reprezentanci sierpeckich szkół podstawowych.
Historia miejsca-symbolu
Prelegent rozpoczął od wyjaśnienia, czym właściwie było Westerplatte i skąd wzięła się jego nazwa. Jak podkreślił, teren ten pierwotnie nie był półwyspem w dzisiejszym rozumieniu, lecz obszarem powstałym częściowo dzięki działalności człowieka. Przez lata statki przypływające do portu w Gdańsku wyrzucały tam balast – kamienie i piasek – co stopniowo zmieniało kształt linii brzegowej. Jeszcze w XIX wieku znajdowało się tam popularne letnisko i miejsce wypoczynku gdańszczan. Dopiero po I wojnie światowej, gdy powstało Wolne Miasto Gdańsk, teren ten nabrał znaczenia strategicznego. Polska uzyskała zgodę na utworzenie tam Wojskowej Składnicy Tranzytowej, przez którą mogły przechodzić transporty broni i sprzętu wojskowego. Jak wyjaśniał dr Molendowski, było to rozwiązanie ważne dla bezpieczeństwa młodego państwa polskiego, które nie miało jeszcze własnego dużego portu.
Major Henryk Sucharski
Henryk Sucharski urodził się w 1898 roku w rodzinie chłopskiej w Galicji. Miał ośmioro rodzeństwa. Podczas I wojny światowej służył w armii austro-węgierskiej. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości wstąpił do Wojska Polskiego i brał udział m.in. w wojnie polsko-bolszewickiej. Przez kolejne lata służył w różnych jednostkach, zdobywając doświadczenie i awansując na kolejne stopnie wojskowe. W 1938 roku objął dowództwo Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte. Jak zaznaczył prelegent, służba w tym miejscu była traktowana jako wyróżnienie. Trafiali tam żołnierze starannie dobrani i sprawdzeni, a sam major Sucharski uchodził za wymagającego dowódcę, który przywiązywał dużą wagę do dyscypliny i przygotowania swoich podkomendnych.
Siedem dni obrony
1 września 1939 roku niemiecki pancernik „Schleswig-Holstein” rozpoczął ostrzał polskiej składnicy na Westerplatte. Atak miał być szybki i zakończyć się w krótkim czasie. Tymczasem polscy żołnierze stawili zdecydowany opór. Dr Leszek Molendowski przypomniał, że według pierwotnych rozkazów załoga Westerplatte miała bronić się jedynie przez kilka godzin – maksymalnie dwanaście – do czasu nadejścia pomocy z lądu. W rzeczywistości obrona trwała siedem dni.
Najcięższym momentem walk był nalot niemieckich bombowców nurkujących drugiego dnia wojny.
– Niemcy użyli tzw. stukasów. To była nowa broń. Powodowała ogromny hałas. Bardzo precyzyjne, bardzo celne samoloty bombowe przerażały nawet zaprawionych frontowców. Niemieccy marynarze i oficerowie obserwujący to z pancernika „Schleswig-Holstein” mówili, że tam nie ma prawa nikt przeżyć. Została zniszczona wartownia numer 5 i cała jej załoga. Została przerwana łączność między stanowiskami. Nalot zniszczył jedyną armatę polową. To był moment załamania – opowiadał wykładowca.
Dr Leszek Molendowski odniósł się także do jednego z najbardziej znanych sporów historycznych dotyczących obrony Westerplatte – kwestii rzekomej próby kapitulacji już drugiego dnia walk. Według części relacji major Sucharski rzeczywiście rozważał poddanie się po niszczycielskim nalocie, jednak jego oficerowie byli zdecydowani walczyć dalej. Ostatecznie obrona trwała aż do 7 września.
Decyzja o kapitulacji została podjęta dopiero wtedy, gdy żołnierze byli skrajnie wyczerpani, brakowało amunicji, a wielu rannych nie mogło już otrzymać pomocy medycznej.
Losy po wojnie
Po kapitulacji obrońcy Westerplatte trafili do niemieckiej niewoli. Major Henryk Sucharski spędził w obozach jenieckich całą wojnę. Po wyzwoleniu obozu dołączył do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie i został przyjęty do II Korpusu gen. Władysława Andersa. Zmarł we Włoszech w 1946 roku. Jego szczątki sprowadzono do Polski dopiero w latach siedemdziesiątych i pochowano na Westerplatte.
MAT
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ekstrasierpc.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz