::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
Od 16 stycznia 2026 r. obowiązki komendanta powiatowego policji w Sierpcu objął młodszy inspektor Robert Nowakowski. Służbę w Policji rozpoczął w 1994 roku. Jest absolwentem Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie oraz Szkoły Wyższej im. Pawła Włodkowica w Płocku.
W Policji służy Pan ponad trzydzieści lat. To był przypadek czy świadomy wybór?
Świadomy. Od zawsze chciałem być policjantem. Pochodzę z Lipna i często wracam myślami do miasteczka ruchu drogowego przy Szkole Podstawowej nr 3, gdzie często w trakcie zabaw kierowałem ruchem.
Policja kojarzyła się Panu przede wszystkim z ruchem drogowym?
Tak. Mieszkałem w pobliżu trasy nr 10, widziałem milicjantów na motocyklach, ich codzienną służbę. Myślę, że do dziś wielu ludzi właśnie z ruchem drogowym kojarzy Policję, bo z tymi funkcjonariuszami mają najczęstszy kontakt.
Czy zaczął Pan służbę od „białej czapki”?
Nie. Zaczynałem w Batalionie Patrolowo-Interwencyjnym Komendy Stołecznej Policji. Pracowałem tam trzy i pół roku. To była bardzo intensywna służba i świetna szkoła. W 1997 roku trafiłem do Oddziału Prewencji Policji w Płocku i od tamtej pory, z krótkimi przerwami, byłem związany zawodowo z tym regionem. W 2004 roku zostałem przeniesiony do Wydziału do Walki z Korupcją KWP z/s w Radomiu Sekcja w Płocku. Pracowałem też w Biurze Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji. Po powrocie trafiłem do Komendy Miejskiej Policji w Płocku – do Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą, później do Zespołu Kontroli.
A udało się Panu w końcu dostać do ruchu drogowego?
Tak. Od 2014 roku byłem Naczelnikiem Wydziału Ruchu Drogowego. W końcu pojawiła się „biała czapka”. Pięć lat później powierzono mi obowiązki Zastępcy Komendanta Miejskiego Policji w Płocku, odpowiedzialnego za pion prewencyjny, a potem wróciłem do pionu kryminalnego jako I Zastępca Komendanta Miejskiego.
Jest Pan w Sierpcu od kilku dni. Jakie są pierwsze wrażenia?
Bardzo dobre. Bywałem wcześniej w tej komendzie, chociażby podczas świąt Policji, i zawsze byłem pod wrażeniem dobrej atmosfery. Teraz widzę to jeszcze wyraźniej – to zgrany, dojrzały zespół. Ludzie się szanują, pomagają sobie, współpracują. Nie wszędzie tak jest.
Początki są intensywne.
Bardzo. Spraw do poznania jest mnóstwo, ale zostałem przyjęty z dużą życzliwością. To bardzo pomaga.
Podczas powitania mówił Pan, że bezpieczeństwo będzie priorytetem. Co to oznacza w praktyce?
Bezpieczeństwo to jedna z podstawowych potrzeb człowieka. Każdy chce czuć się bezpiecznie – wychodząc z domu, wracając wieczorem, poruszając się po swojej okolicy. Oczywiście będą działania bieżące: kontrole drogowe, akcje prędkość, trzeźwość, bezpieczeństwo pieszych. Ale równie ważna jest profilaktyka, bo ona naprawdę działa.
W poprzedniej jednostce realizowaliśmy wiele autorskich programów profilaktycznych. Jednym z nich był program „Odblaskowe sołectwo”, który bardzo dobrze się przyjął. Wyszliśmy z nim do sołtysów, a oni dalej – do mieszkańców. Program objął cały powiat płocki.
Był też program „Mam ochotę na bezpieczną jazdę” – kierowcy przez rok zgłaszali się do udziału, a jeśli w tym czasie nie popełnili wykroczeń, brali udział w losowaniu nagród. Działania te skutecznie angażowały społeczność i podnosiły poziom świadomości.
Kiedyś dużo było rozbojów. Dziś największe zagrożenia są jednak gdzie indziej.
Zdecydowanie. Klasycznych rozbojów jest coraz mniej. Za to ogromnym problemem są oszustwa, głównie internetowe. Coraz częściej ofiarami są ludzie młodzi, aktywni zawodowo. Przestępcy wykorzystują pośpiech, emocje, chęć szybkiego zysku. Pojawiają się reklamy inwestycji z wizerunkami znanych osób – generowane przez sztuczną inteligencję. Strony działają dzień, dwa, a ludzie tracą ogromne pieniądze.
Zdarzył się przypadek, gdy przestępcy kazali zasłaniać okna mokrymi ręcznikami, bo rzekomo groził atak gazowy czy terrorystyczny i wyrzucić przez okno pieniądze. Choć brzmi to niewiarygodnie, w sytuacjach stresowych ludzie robią rzeczy, których normalnie by nie zrobili.
Trzeba mówić, tłumaczyć, ostrzegać. Jeśli ktoś obiecuje szybki i pewny zysk, trzeba się zatrzymać i pomyśleć.
W powiecie działają klasy o profilu policyjnym. Czy już miał Pan z nimi kontakt?
Jestem jeszcze krótko w Sierpcu, więc nie zdążyłem wszędzie dotrzeć. Jednak po moich wcześniejszych doświadczeniach z klasami mundurowymi stwierdzam, że to bardzo dobra inicjatywa. Młodzi ludzie mają już kontakt z dyscypliną, ceremoniałem, szacunkiem do munduru. Wielu z nich później trafia do służby i są to naprawdę dobrzy funkcjonariusze. Sądzę, że nasza współpraca – podobnie jak za moich poprzedników – będzie przebiegała w sposób wzorowy.
Czy kiedykolwiek myślał Pan, że zostanie komendantem?
Nigdy. Cieszyłem się z każdego kolejnego stopnia – z kursu podoficerskiego, potem aspiranckiego. Zawsze miałem ambicję, żeby być dobrym policjantem. Reszta przyszła z czasem. Bycie komendantem policji w Sierpcu to dla mnie zaszczyt i honor, ale też ogromne poczucie obowiązku.
Deklaruję pełną współpracę z przedstawicielami samorządu i instytucjami działającymi na rzecz bezpieczeństwa – wiem, jak ważną rolę odgrywają w budowaniu zaufania i poczucia bezpieczeństwa mieszkańców.
Chciałbym podziękować moim poprzednikom za zbudowanie solidnych fundamentów, na których dalej będziemy wspólnie pracować i służyć społeczeństwu. Wierzę, że dzięki wzajemnemu zaufaniu i szacunkowi będziemy w stanie zrealizować wszystkie zadania, jakie stoją przed sierpecką Policją.
Komenda w Sierpcu ma opinię jednej z najlepszych w garnizonie mazowieckim. Czy nie obawia się Pan, że trudno będzie ten poziom utrzymać – lub go przebić? Jak widzi Pan sierpecką komendę w przyszłości?
Bez rewolucji. Raczej ewolucja. Fundamenty są solidne, opinia o tej jednostce od lat jest dobra. Moją rolą jest to utrzymać i rozwijać. Policja zawsze będzie z mieszkańcami i dla mieszkańców.
::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
Dziękuję za rozmowę.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ekstrasierpc.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz