Udostępnijźródło: https://www.facebook.com/otoz.plock/
Czy w końcu ktoś zechce Go pokochać? Krecik przeszedł bardzo wiele w swoim krótkim, raptem 9 miesięcznym psim życiu. Człowiek musiał go bardzo skrzywdzić, że tak bał się ludzi. Szczeniak z założenia jest ufny do wszystkich, cokolwiek dostanie do jedzenia z ogromnym apatytem zje i kocha każdą osobę napotkaną na swej drodze. Krecik był odebrany w wieku około 7 miesięcy z warunków tragicznych. Warunki w których żył były tak dramatyczne, że to że przeżył mrozy to jest cud. Był wychudzony a jego buda tylko chroniła go przed deszczem. Przed mrozem, wiatrem i zimnem wcale. Pół metra łańcucha i żyj sobie szczeniaczku, bo więcej ci nie potrzeba. Krecik był wychudzony, czego tak bardzo nie było widać pod puchatym , szczenięcym meszkiem. Ale jak go dotknąłeś to czułeś najdrobniejszą kosteczkę tego niewielkiego ciałka. Człowiek był jego największym koszmarem. Tak bał się ludzi, że dosłownie się wklejał w najodleglejszą ściankę budy. Tylko łańcuch na szyi nie dawał mu uciec przed człowiekiem. Krecik przeszedł bardzo długą drogę od kiedy został odebrany. Początkowo bał się wyjść z transportera w którym został przywieziony, siedział w nim 3 godziny. Dopiero pachnące smaki i głód dały radę go powoli przekonywać do człowieka. Schodów nie znał, trzeba było go wynosić, gdzie stał sparaliżowany i ze strachu sikał i robił dwójkę pod siebie. Tylko, że to już odległa przeszłość… Szczeniak się otworzył na świat, poznał co to zabawa, przytulanie i przede wszystkim miłość i opieka. W tym momencie jest wesołym, rozbrykanym podrostkiem! Chociaż to co przeżył odcisnęło na nim piętno i do nowych osób jest nieufny, nie daje się pogłaskać… chociaż smakołyk z chęcią zje od obcego. Przytył od dnia odebrania 6 kg i troszeczkę urósł (sięga do kolana waży około 15 kg). Krecik jest psem który musi się przekonać o tym, że człowiek nie chce mu zrobić krzywdy. Do swoich opiekunów jest przeogromnym przytulakiem, jego rytuałem po obudzeniu się, nie żadne siku… on wpierw musi się naprzytulać ile się da. Po powrocie z pracy, siku mniej ważne najpierw trzeba się poprzytulać dopiero można iść załatwić sprawunki na dworze. Kreto jest zapatrzony w swoich człowieków, on we wszystkim by chciał pomagać. Zmywasz naczynia? Krecik pobędzie z Tobą. Myjesz podłogę… Krecik z chęcią Ci pomoże i pobiega za mopem z którym chce się bawić. Pranie? Zero problemów, będzie nadzorował czy dobrze segregujesz. Na pomoc Krecika nie można tylko liczyć w odkurzaniu odkurzaczem i suszeniu włosów, Kreto boi się tych odgłosów i szuka schronienia na kanapie lub łóżku gdzie potwory go nie dosięgną. A o dziwo burzy się nie boi. Dobrze by było jakby trafił do domu z drugim stabilnym psem, dzięki temu szybciej się przekona do nowych osób. Jest zaszczepiony, czeka go zabieg kastracji. Kto pokocha Krecika? Tel. 608 734 136
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ekstrasierpc.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz