Zamknij
REKLAMA

Premiera nowej płyty Maksa Rzemińskiego w Sierpcu

19:50, 18.09.2020 | A.M
Skomentuj
REKLAMA

 

 

To będzie pierwszy koncert w hotelu Skansen Conference & Spa po długim okresie zamknięcia spowodowanego pandemią. Będzie można posłuchać aranżacji muzyki rozrywkowej i filmowej w wykonaniu Maksa Rzemińskiego i Radomskiej Orkiestry Symfonicznej.

 

Po raz kolejny usłyszymy pana w Sierpcu. Lubi pan do nas wracać?

Bardzo. Publiczność sierpecka i kielecka (bo tam się urodziłem) należą do moich ulubionych (uśmiech).

 

Nagrał pan nową płytę. Co było inspiracją do jej powstania?

Od dwudziestu pięciu lat w każde wakacje, święta gram w hotelu w Mikołajkach. Bardzo dużo osób podchodziło i pytało, dlaczego nie mam płyty z utworami, które gram w restauracji. Chciałem oswajać ludzi z klasyką, ale czasy się zmieniają i miałem wybór - albo trochę się przebranżowię, albo zostanę w tyle. Zostanie w tyle jest może bardziej honorowe, ale oznacza mniej koncertów i relacji z publicznością, więc musiałem zaryzykować. Po drugie, ojciec, który zawsze we mnie wierzył i wszystkiego mnie nauczył, powiedział, żebym nagrał tę płytę - by mieć pamiątkę, że takie rzeczy też grałem. Te utwory powstały przez lata, pod wpływem próśb ludzi, którzy chcieli, żebym zagrał coś z repertuaru Stinga, Queen czy Lady Gagi. I tak powstało około tysiąca utworów. Ale na płycie są tylko dwadzieścia dwa.

 

A skąd pomysł na tytuł?

Phoenix 2020. Chciałem, żebyśmy się odrodzili, jak feniks z popiołów.

 

Płytę nagrał pan już po ogłoszeniu pandemii?

Miałem bardzo dużo szczęścia, bo płyta została wydana 22 lutego, a więc niedługo przed ogłoszeniem, że mamy zamknąć się w domach. Nie mogłem nigdzie zagrać premiery. Trzeba było czekać na wrzesień i koncert w Sierpcu. Zamierzam zagrać dwanaście utworów z płyty, które uznałem za najlepsze. Chociaż nie zawsze to, co dla mnie jest najlepsze, jest najlepsze też dla publiczności, ale myślę, że chociaż z połową trafię.

 

Czy usłyszymy też coś z poprzedniej płyty?

Tak. Maximus, chociaż nie powinienem tego mówić, jest dla mnie najlepszą płytą i myślę, że nie wszyscy jeszcze słyszeli te utwory. Poza tym pokażemy, jaka jest różnica pomiędzy graniem solowym rozrywki, a graniem z orkiestrą kameralną takiej bardziej zaawansowanej muzyki.

 

Jakie są pańskie najbliższe plany?

Mam już wykupione aranżacje do kolejnej płyty, z muzyką filmową. Na razie dziesięć utworów. Jeśli dojdzie do skutku operacja mojej ręki i zostaną wyjęte blachy, które jednak bardzo przeszkadzają mi w grze, to na pewno chcę spełnić moje kolejne marzenie i nagrać cztery koncerty fortepianowe Bacha, Mozarta, Chopina i Góreckiego, żeby były cztery żywioły z czterech różnych epok.

Życzymy w takim razie spełnienia marzeń.

Dziękuję za rozmowę.

 

(A.M)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz