„Bądź fit – nie daj się nadwadze” to zajęcia prowadzone od trzech lat przez Ognisko TKKF „Kubuś” Sierpc w ramach Ośrodka Terapii Ruchowej. Uczestnicy śmieją się, że to grupa „Fajnych i Tłustych”.
Choć nazwa brzmi żartobliwie, za nią stoją konkretne decyzje i odwaga. Na zajęcia trafiają osoby, które chcą odzyskać kondycję, uregulować wagę i przede wszystkim — znowu dobrze poczuć się we własnym ciele. To propozycja dla tych, którzy rzadko się ruszają albo przez lata uważali, że aktywność fizyczna jest „nie dla nich”.
– Nie wyobrażam sobie już życia bez tych naszych ćwiczeń. Podobno jesteśmy najgłośniejszą, najbardziej rozgadaną grupą Ośrodka Terapii Ruchowej. Jak już ruszyliśmy się z kanapy, to trudno nas powstrzymać. Chcemy być widoczni i słyszalni – śmiała się jedna z uczestniczek.

I co z tego, że boli
Zajęcia prowadzi Dariusz Pilarski, który zna już wszystkie możliwe „protesty”: „nie dam rady”, „to za dużo”, „wszystko mnie boli”. Uśmiecha się, słucha… i uparcie idzie dalej, stopniowo zwiększając tempo i zakres ćwiczeń.
– To przecież dla waszego dobra – tłumaczy z uśmiechem, kiedy każe wykonać trzecią serię wyjątkowo nielubianego ćwiczenia.
Efekty widać gołym okiem. Niektórzy zrzucili już wiele kilogramów, inni przestali narzekać, że przy skłonach mają daleko do podłogi.
– Ktoś, kto nie wie, jakim przedsięwzięciem logistycznym jest zawiązywanie butów, to mało wie o świecie. Na szczęście dzięki zajęciom nie muszę teraz już zastanawiać się, gdzie oprzeć nogę, czy gdzie usiąść, gdy sznurówka się rozwiąże. Życie stało się łatwiejsze – powiedziała ćwicząca.
Zajęcia odbywają się dwa razy w tygodniu w sali lustrzanej Szkoły Podstawowej nr 2, a od wiosny do jesieni uzupełnia je slow jogging – na stadionie lub nad Jeziórkami. To spokojne truchtanie, idealne dla osób, które dopiero budują kondycję. Jak tylko była ładna pogoda, to maszerowano też z kijkami w lesie walerianowskim, nad Sierpienicą i w skansenie. Po raz pierwszy grupa poszła na ćwiczenia na Krytą Pływalnię. Podobno nawet dużo większe grupy dzieci nie robią tyle zamieszania. Udało się dokonać „małej zemsty” na instruktorze, który całkowicie przypadkiem został wciągnięty do basenu.
Nie brakuje również spotkań integracyjnych. Był wyjazd na ćwiczenia do Ciechocinka, wspólne obchody walentynek, Dnia Kobiet, urodzin, imienin, a nawet rocznicy ślubu. Tradycją stało się letnie spotkanie w Szczutowie. W tym roku najważniejsze było świętowanie 20-lecia OTR.

Ważne, że zaczynasz
Grupowe motto brzmi „Nieważne jak zaczynasz — ważne, że w ogóle zaczynasz”. Prezes Ogniska TKKF „Kubuś” Jakub Grodzicki podziwia zapał ćwiczących i często udziela fachowych wskazówek.
– Cieszę się, że udaje nam się do ruchu przekonać osoby, dla których „ćwiczenia to zło”. Nie chodzi przecież o to, żeby zrobić szpagat, ale o to, żeby prowadzić bardziej zdrowy tryb życia, który ułatwia codzienne czynności. Ruch wyzwala endorfiny, więc ćwiczmy – zachęca prezes.
Zajęcia są dofinansowane ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz Starostwa Powiatowego w Sierpcu.

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ekstrasierpc.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz