Zamknij
REKLAMA

Kobieta w biurze rachunkowym

16:11, 24.03.2022 | .
Skomentuj
REKLAMA

 

 

Beata Jaskulska-Czupryniewicz jest właścicielką biura rachunkowego w Sierpcu. Nie boi się robić ambitnych planów i konsekwentnie je realizuje.

 

Co sprawiło, że zdecydowała się pani poprowadzić biuro rachunkowe?

Jestem prawnikiem z wykształcenia, moją specjalizacją jest obsługa spółek prawa handlowego i prawo gospodarcze. Kiedy okazało się, że osoba (nota bene również kobieta), która od 20 lat prowadziła biuro rachunkowe, przechodzi na emeryturę, zdecydowałam się je przejąć. Przenieśliśmy się do nowego lokalu. Zakupiłam najnowsze oprogramowanie, które pozwala na nowoczesną obsługę przedsiębiorców. Zajmujemy się podatkami, prowadzeniem ksiąg rachunkowych, obsługą ryczałtów, ksiąg przychodów i rozchodów, sprawami kadrowo-płacowymi. Gdy byliśmy gotowi pokazać się, ogłoszono stan pandemii…

 

Czyli trzeba było wstrzymać działalność?

Nie. Nadal obsługiwaliśmy naszych stałych klientów. Nasza praca sprowadza się w dużej mierze do kontaktów online. Mam klientów z Krakowa, Ostrołęki, Mławy, Radomia, Warszawy, Gdańska. Oni nie przyjeżdżają do nas. Wszystko dzieje się za pomocą internetu. Chcieliśmy bardziej pokazać nasze biuro na lokalnym rynku, powiedzieć, że istniejemy i warto przyjść do nas, zobaczyć, przekonać się, że spełniamy najwyższe standardy.

 

W pani biurze rachunkowym pracują w większości kobiety. Ta praca wymaga analitycznego umysłu. Co zatem z utartym poglądem, że kobiety i nauki ścisłe nie idą w parze?

W większości biur rachunkowych pracują przede wszystkim kobiety i jak widać, od lat zaprzeczają temu twierdzeniu. Przyjęłam, że polityką firmy będzie zatrudnianie osób, które mają kierunkowe wykształcenie, a nie przyuczone do wykonania określonych czynności. Mój zespół spełnia najwyższe standardy, jakie są potrzebne do obsługi podmiotów gospodarczych. Obsługujemy spółki prawa handlowego, stowarzyszenia, fundacje. Trzeba zatem mieć ugruntowaną wiedzę, dopiero wtedy ktoś może być w pełni kompetentny.

 

Od stycznia tego roku mamy spore zamieszanie w podatkach. Jak odnajduje się pani biuro w Polskim Ładzie?Szkolimy się. Chcę, żeby współpracowały ze mną osoby, które chcą się uczyć. Jest dużo szkoleń, webinarów dostępnych w internecie. Mój zespół cały czas korzysta z tej możliwości. Zdarza się, że urzędnicy jeszcze nie mają wiedzy, jak w pewnych sytuacjach postępować, a to my już jesteśmy ten krok dalej. Zdobyliśmy bardzo dużą wiedzę o Nowym Ładzie. Dużo jest zmian i sądzę, że jeszcze będzie ich wiele. Od stycznia rozszerzyliśmy usługi dla naszych klientów: przygotowujemy wnioski dla pozyskania finansowania z funduszy unijnych.

 

Nie boi się pani odpowiedzialności związanej z prowadzeniem biura?

Są wymogi ustawowe nakazujące posiadanie ubezpieczenia przez biura rachunkowe, które prowadzą działalność dla spółek prawa handlowego. Uważam, że jest ono potrzebne. Szczególnie w dzisiejszych czasach, kiedy jest naprawdę wiele zawirowań i niepewności.

 

Jak pani ocenia - czy my, Polacy, mam dużą wiedzę o podatkach?

W Polsce mamy taką manię, że wszystko wiemy najlepiej. Taka chyba nasza cecha narodowa. Wiemy jak leczyć, jak uczyć, znamy się na skokach narciarskich, no i także na podatkach. Dziś trudno jest znać się na wszystkim. Jest coraz więcej informacji, które trzeba sobie przyswoić. Zachęcam lokalnych przedsiębiorców, by jednak korzystali z usług biur rachunkowych, oczywiście polecam swoje.

 

Czy lubi pani pracę z ludźmi?

Lubię. Kontakty z różnymi osobami sprawiają, że za każdym razem coś nowego się otwiera, powstają nowe możliwości. Gdybym nie lubiła ludzi, to może byłabym np. producentem, aby mieć mniejszy kontakt z drugim człowiekiem. Jeśli chodzi o prowadzenie takiej działalności jak biuro rachunkowe, to trzeba rozmawiać i umieć słuchać.

 

Czy uważa pani, że kobiety w Polsce są na gorszej pozycji niż mężczyźni?

Niestety ciągle tak jest. Standardem jest, że za tę samą pracę kobieta otrzymuje niższe wynagrodzenie niż mężczyzna. Musimy dwukrotnie więcej pracy włożyć, żeby osiągnąć jakiś sukces. Do tego jeszcze dochodzą dodatkowe etaty w postaci obsługi domu, rodziny, dzieci. Jesteśmy multifunkcyjne, a to jest wysiłek. Kobiety w Polsce są zmęczone pracą na kilku etatach.

 

Czuje się pani feministką?

Nie. Absolutnie nie walczę z mężczyznami. Świat jest otwarty dla wszystkich.

 

Czy ma pani jakąś radę dla kobiet, które myślą o własnym biznesie?

Uwierzyć w siebie i polegać i ufać sobie. Sporządzić wytyczne, zdecydować się i małymi krokami realizować cel. Pomyśleć - jestem sama za to odpowiedzialna i muszę to sama zorganizować. Jak wszystko wykonam, to będzie działać. Trzeba wierzyć w siebie, być pracowitym, nie bać się działania. Jeśli nawet trafi się na nieuczciwą osobę, nieprzyjemną moralnie, to przejść dalej. Problemy są po to, żeby je rozwiązywać, a nie poddawać się. Mamy wizję, wiemy czego chcemy, więc kłopoty nie mogą nas zatrzymać.

Dziękuję za rozmowę.

(.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%