Zamknij
REKLAMA

Czy firma Dino zainwestuje w Sierpcu?

16:44, 19.03.2019 | A.M
REKLAMA
Skomentuj

O tajemniczym inwestorze w Sierpcu mówiło się już od dłuższego czasu. Niedawno pojawiły się konkrety. Polska sieć marketów Dino chce w naszym mieście wybudować centrum dystrybucyjne. O tę inwestycję zabiega burmistrz Sierpca Jarosław Perzyński.

 

Panie burmistrzu, w tym roku w spotkaniu noworocznym uczestniczył przedstawiciel firmy Dino, która jak się okazało, jest „tajemniczym inwestorem”, o którym wielokrotnie Pan wspominał. Większości z nas nazwa ta kojarzy się z siecią marketów, dlatego też wielu mieszkańców uznało, że pojawi się kolejny supermarket...

Inwestycja, o której rozmawiamy od półtora roku, to nie budowa marketu, a centrum dystrybucyjnego. Dino jest firmą z polskim kapitałem, jej dynamiczny rozwój w ciągu ostatnich lat spowodował, iż przybywa im sklepów, a brakuje centrów logistycznych. Mam nadzieję, że jedno z takich centrów powstanie właśnie w Sierpcu.

 

Dlaczego jednak centrum to powstanie przy trasie krajowej nr 10? Od kilku lat Miasto nabywało działki w okolicach ulicy Białobłockiej, aby dysponować terenami inwestycyjnymi o dużej powierzchni. Dlaczego nie wykorzystano tych terenów pod inwestycję?

Przedstawiciele firmy Dino pojawili się tu na skutek intensywnych działań, związanych z poszukiwaniem inwestora, we wrześniu 2017 r. Przedstawiłem im tereny należące do Miasta, w tym również ten przy ulicy Białobockiej, gdzie Miasto posiada swoje grunty. Nie spełniały one niestety podstawowego warunku, jaki stawiał inwestor, tj. szybkiego dostępu  do drogi krajowej nr 10. Z tego też powodu zaproponowane zostały tereny w obrębie tzw. „dziesiątki”, co spotkało się z dużym zainteresowaniem inwestora. Inwestor doszedł do porozumienia z właścicielami tych gruntów i teraz tak naprawdę oczekujemy na efekt finalny, tj. rozpoczęcie budowy.

 

W kontekście tej inwestycji pojawiły się plotki, że został pan największym deweloperem w Sierpcu...

Nie jestem właścicielem żadnej działki na terenie miasta Sierpca, w szczególności przy ul. Bema, co wykazuję w składanych oświadczeniach majątkowych. Potwierdzam jednak, iż jednym z kilkunastu właścicieli terenów, o których mowa, jest moja mama. Te grunty należały do moich rodziców od kilkudziesięciu lat. Od samego początku była to dla mnie sytuacja niezbyt komfortowa, o fakcie tym wielokrotnie informowałem radnych miejskich. Fakt, iż to właśnie na tych terenach ma powstać przedsięwzięcie Dino, nie wynika z mojego widzimisię, lecz z uwarunkowań prawnych i okoliczności, o której wspomniałem wcześniej. Ze względu na zapisy miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego oraz studium uwarunkowań było to tak naprawdę jedyne miejsce, gdzie taka inwestycja może być zrealizowana. Wskazanie innych gruntów wiązałoby się z koniecznością zmiany dokumentów, co trwałoby kilka lat, a inwestor nie ma tyle czasu. Miejsca pracy są potrzebne w naszym mieście natychmiast.

 

A co z komunikacją na terenie inwestycji? Działki nie leżą bezpośrednio przy DK10. Czy mieszkańcy ulicy Bema będą narażeni na wzmożony ruch tirów?

Podstawowy warunek, jaki był stawiany inwestorowi, to gwarancja, że ruch samochodów nie będzie odbywał się ulicą Bema. Inwestor zgodził się z tym i postanowił wybudować drogę dojazdową do inwestycji. Droga będzie 7-metrowej szerokości. W tym celu inwestor zakupił działkę pod drogę i zgłosił ją do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad jako zjazd. Proszę pamiętać, że wszystkie uzgodnienia, które wiążą się z takim zjazdem, są powiązane z ogromnymi kosztami. Nikt, kto miałby tej drogi nie budować, nie zainwestowałby setek tysięcy złotych w zakup działki i budowę zjazdu.

 

A co z samochodami, które będą musiały przejeżdżać przez miasto? Jak bardzo zwiększy się natężenie ruchu?

Większość tirów kierowana będzie na Warszawę i na Toruń. Część będzie wysyłana także na Żuromin i Rypin. Przejazd samochodów ciężarowych przez miasto nie zwiększy się w znaczący sposób.

 

Czy warunki zabudowy zostały już wydane?

Proces administracyjny trwał około 12 miesięcy. Decyzję o warunkach zabudowy wydała Gmina Sierpc. Miasto nie mogło wydać decyzji o warunkach zabudowy dla planowanej inwestycji, gdyż jedna z działek, która jest w obrębie zainteresowań inwestora, jest działką miejską. Z tego też powodu Samorządowe Kolegium Odwoławcze zdecydowało, że postępowanie przeprowadzi sąsiednia Gmina Sierpc. Dokumenty dotyczące inwestycji zostały zaakceptowane m.in. w Spółce Wody Polskie, Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz w innych organach. Zapewniam, że instytucje te nie są zbyt przychylne realizacji tak dużych zadań, a mimo to spełniliśmy wszelkie wymogi formalne. Stąd też  pozytywna decyzja.

 

Jeśli było tyle problemów przy realizacji inwestycji, to czy nie lepiej było zaproponować tereny należące do Powiatu lub Gminy Sierpc?

Po półtora roku negocjacji z inwestorem i ciężkiej pracy zespołu osób chcemy doprowadzić do realizacji inwestycji na terenie miasta Sierpca. Dzięki inwestycji Miasto rocznie zyska 1 mln zł z tytułu podatków. Przybędzie około 400 nowych miejsc pracy, a to jest dla mnie priorytetem. Liczę też na to, że zadziała efekt domina i pojawią się kolejne firmy, które będą chciały inwestować w Sierpcu.


Czego brakuje, żeby inwestycja ruszyła?

Teraz już wszystko leży w gestii Starosty Sierpeckiego. Mam nadzieję, że po analizie dokumentów zostanie postawiona przysłowiowa kropka nad „i” oraz zostanie wydane pozwolenie na budowę.

 

 

(A.M)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© ekstrasierpc.pl | Prawa zastrzeżone