Zamknij
REKLAMA

Bursztynowa miss z Sierpca

00.25, 23.10.2022 . Aktualizacja: 00.27, 23.10.2022
Skomentuj fot. arch. prywatne
REKLAMA

 

 

Julia Lorek ma 17 lat, jest uczennicą trzeciej klasy LO im. Leona Wetmańskiego w Sierpcu. Była jedną z najmłodszych uczestniczek konkursu piękności Bursztynowa Miss Polski 2022.

 

Konkurs odbył się już po raz dziewiętnasty. Uczestniczki można było podziwiać na scenie na plaży w Jantarze.

 

Nie chcę żałować

Konkurs zaczął się już w marcu. Kandydatki musiały wysłać zdjęcia twarzy, całej sylwetki, w bikini, podać wymiary, wzrost, wagę.

— Właściwie to wszystko przez ciocię Małgosię. To ona poznała fotografa z Płocka, pana Piotra Caka , który jest związany z konkursami piękności. Namówiła mnie, żebym pojechała do niego na zdjęcia. Kiedy mi je zrobił, stwierdził, że powinnam spróbować i wysłać swoje zgłoszenie. Pomyślałam, że nie chcę żałować, że czegoś nie zrobiłam, mając okazję — stwierdziła Julia.

Nadesłane zdjęcia oceniali jurorzy i to oni spośród blisko stu zgłoszonych kandydatek wybrali dwanaście najpiękniejszych dziewcząt, które zaproszono do udziału w konkursie Bursztynowa Miss w Jantarze.

— Zgrupowanie trwało trzy dni. Pojechałam z rodziną, która bardzo mnie wspierała. Pierwszego dnia najpierw była chwila na poznanie się. Wieczorem odbył się pierwszy trening taneczny. Rano przymiarka strojów, później znów trening układów, zdjęcia, trening, obiad, trening. W zasadzie przez cały dzień tańczyłyśmy. Miałyśmy aż cztery różne układy choreograficzne. Jeśli ktoś wcześniej miał coś wspólnego z tańcem, to było mu łatwiej. Ja nie tańczyłam. Trzeba było uważać na ruchy, na mimikę twarzy. Wieczorem miał być pierwszy występ, ale warunki pogodowe na to nie pozwoliły. Wszystko zostało skumulowane ostatniego dnia od rana — opowiadała Julia Lorek.

Druga wicemiss

Julia Lorek została wybrana drugą Bursztynową wicemiss.

— Po raz pierwszy startowałam w konkursie piękności. Większość uczestniczek dawno już miała za sobą swoje debiuty. Chciałam spróbować i zobaczyć, jak to jest. Myślałam, że może uda mi się zostać miss publiczności, bo rodzina bardzo mocno mnie wspierała, ale kiedy wyczytano, że ten tytuł przypadł komuś innemu, to pomyślałam - trudno. Kiedy usłyszałam, że zostałam drugą wicemiss, to było ogromne zaskoczenie — mówiła sierpczanka.

Rodzina mocno dopingowała Julię. Podobno w momencie ogłoszenia wyników było słychać głównie ich radość.

— Jestem bardzo dumna z córki — stwierdziła Agnieszka Lorek.

(.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%