Zamknij
REKLAMA

Andrzej Kanigowski – wspomnienie

17:34, 21.10.2020 | A.M
Skomentuj
REKLAMA

 

W sobotę, 17 października 2020 r., przeżywszy 69 lat, zmarł Andrzej Sławomir Kanigowski – mąż, ojciec, druh, przyjaciel, miłośnik sztuki, tego, co piękne i dobre, człowiek, który miał zawsze serce na dłoni i nie potrafił przejść obojętnie, zostawić bez pomocy lub dobrego słowa.

 

 

Mowa wygłoszona przez Kamila Różańskiego z OSP Zawidz podczas pogrzebu

„Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest; nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi".

Przypadł mi dzisiaj w udziale smutny obowiązek pożegnania w imieniu druhów OSP śp. Andrzeja Kanigowskiego - długoletniego druha Ochotniczej Straży Pożarnej w Zawidzu. Niezbadane wyroki Opatrzności sprawiły, że nadszedł dla Niego czas zakończenia ziemskiej wędrówki.

Każde pożegnanie, a szczególnie to ostatnie, skłania do zadumy i refleksji. Wspominamy wszystkie sprawy i działania, które łączyły nas z Andrzejem. Było ich bardzo wiele i trudno byłoby je wszystkie wymienić.

W nich stale przejawiały się dobre cechy charakteryzujące Andrzeja - otwartość na ludzi, świat i jego sprawy, a przede wszystkim zaangażowanie w pomoc człowiekowi w potrzebie. To z inicjatywy druha Andrzeja jako prezesa Stowarzyszenia Pomoc Wzajemna, w naszej gminie została zapoczątkowana współpraca z Płockim Bankiem Żywności, dzięki której najbardziej potrzebujący mieszkańcy naszej gminy do dnia dzisiejszego otrzymują żywność. Druh Andrzej Kanigowski jako wielki społecznik był także inicjatorem i jednym z głównych organizatorów Plenerów Rzeźbiarsko-Malarskich, które po kilkunastu latach ponownie zagościły w naszej gminie. Druh Andrzej był pomysłodawcą i realizatorem także wielu innych inicjatyw społecznych, które jako materialne dzieła świadczą i będą świadczyły o Nim. To właśnie za te wszystkie zasługi w ostatnich dniach swojego życia został nagrodzony „Nagrodą Marszałka Województwa Mazowieckiego” dla wybitnych mieszkańców naszego regionu za szczególne zasługi w zakresie promocji województwa mazowieckiego w kraju i na świecie w dziedzinie twórczości artystycznej, upowszechniania i ochrony kultury. Nagroda ta to uhonorowanie pracy i talentu ludzi niepospolitych, którzy z potrzeby serca intensywnie działają na rzecz wspólnoty mazowieckiej.

Druhu Andrzeju,

przez swoje życie zawsze szedłeś drogą prawdy i pomocy bliźnim.

Jako osoba wrażliwa nigdy nie pozostawiłeś nikogo w potrzebie, zawsze służyłeś pomocą i dobrą radą.

Twoja działalność zapisała się złotymi literami nie tylko w historię naszej miejscowości czy też gminy, ale również całego powiatu sierpeckiego i województwa mazowieckiego.

Żegnamy Cię jako wielkiego człowieka, społecznika w pełnym tego słowa znaczeniu, oddanego działacza Ochotniczych Straży Pożarnych w Zawidzu.

Z Twoim odejściem zamyka się pewien etap pięknej, naszej wspólnej historii.

Cześć Twojej pamięci.

Spoczywaj w pokoju.

 

Wspomnienia Dariusza Franczaka – wójta gminy Zawidz

Poznałem Andrzeja, jak wrócił do Zawidza. To był wspaniały, mądry człowiek, pełen pasji. Mocno połączyły nas wybory, był koordynatorem naszego komitetu „Dobra Gmina Zawidz”. Był inicjatorem przywrócenia plenerów rzeźbiarskich, później malarsko-rzeźbiarskich, on to wszystko organizował, koordynował. Dusza towarzystwa, społecznik, takich ludzi nie daje się zastąpić. Będzie bardzo Go nam brakować.

 

Anna Matuszewska – redaktor Ekstra Sierpca

Dawno, dawno temu zadzwonił do redakcji ktoś z Zawidza i powiedział, że tam jest taki pan, co jedzenie rozdaje. Pojechaliśmy sprawdzić i faktycznie, był. Na podwórku, z garażu wydawał paczki z Banku Żywności Andrzej Kanigowski. Powitanie i pierwsze słowa: nie jestem żaden pan, tylko Andrzej. I tak już został ten Andrzej - człowiek, który nie chciał, żeby ktoś był głodny, kochał ten swój Zawidz i ludzi w nim mieszkających, mimo że czasem go irytowali, zawsze wierzył, że warto coś robić dla innych.

Zawidz to kolebka rzeźby ludowej na naszym terenie, ale potrzeba było Andrzeja, aby przypomniał o tym większej liczbie osób. To dzięki niemu w gminie można podziwiać tyle różnych wspaniałych rzeźb, to dzięki niemu do małej miejscowości przyjeżdżali artyści z całego kraju, by malować, rzeźbić i uczyć młodych wrażliwości na piękno.

Andrzej kochał sztukę, często przyjeżdżał do Sierpca na wystawy, przedstawienia, koncerty. Zawsze uśmiechnięty i z optymizmem patrzący na życie, bo przecież świat jest dobry, tylko czasem ludzie tego nie zauważają.

Dziękuję, że było dane poznać mi Andrzeja i liczę, że kiedyś jeszcze, gdzieś tam nasze ścieżki się zejdą.

(A.M)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA