Zamknij
REKLAMA

Podział województwa zniszczy Mazowsze

00:00, 06.08.2020 | artykuł sponsorowany UMWM
Skomentuj

 

Dziennik Gazeta Prawna” donosi o planach PiS podziału administracyjnego Mazowsza. Co to oznacza dla mieszkańców? Zabraknie pieniędzy na budowę dróg, remonty szpitali, dofinansowania dla OSP, sołectw czy bazę sportową. Region bez stolicy i okalających ją powiatów z lidera rozwoju stanie się liderem biedy – alarmują władze regionu.

Podział furtką do wcześniejszych wyborów

Jak donosi DGP podział województwa oznaczałby wcześniejsze wybory do sejmików i to już na jesieni, czyli wtedy, kiedy lekarze i eksperci przewidują drugą falę epidemii COVID-19. Liczba zachorowań każdego dnia rośnie, szpitale borykają się z trudną sytuacją finansową i kadrową, a deficyt budżetowy na koniec tego roku szacuje się na 100 miliardów złotych! W takich warunkach, kiedy najważniejsze jest ratowanie zdrowia i życia ludzi oraz wyciąganie z zapaści gospodarki, miałyby się odbyć kolejne wybory.

Lider rozwoju stanie się liderem biedy

Według zapowiedzi miałyby powstać dwa województwa – pierwsze tworzyłaby Warszawa wraz z okalającymi powiatami, drugie – pozostała część regionu. Skutki takiego rozwiązania byłyby opłakane. Nowo powstałe województwo odczułoby to szczególnie dotkliwie. Osłabione Mazowsze bez metropolii warszawskiej będzie zmuszone utrzymać m.in. 3/4 dróg oraz połowę szpitali i instytucji publicznych za 13 proc. dotychczasowych dochodów. Jak mówi wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski – To jest po prostu zbrodnia! To, co chcą zrobić, jest pogłębieniem obszarów biedy i stworzeniem enklaw bogactw tylko po to, żeby rządzić województwem mazowieckim. Skutki? Nie starczy pieniędzy np. na utrzymanie szpitali, co doprowadzi do ich likwidacji, nie starczy pieniędzy na remonty dróg czy wozy dla OSP.

 

 

Środki z UE już są zabezpieczone!

Pomysłodawcy podziału województwa twierdzą, że podział jest potrzebny, aby zwiększyć środki unijne. To nieprawda. Nie potrzeba dzielić województwa administracyjnie, aby pozyskać unijne środki. Władze Mazowsza już o to zadbały. Od stycznia 2018 r. obowiązuje nowy podział statystyczny. Na potrzeby unijnych wyliczeń województwo traktowane jest jako dwa obszary: Warszawski stołeczny i Mazowiecki regionalny. Obecnie trwają zaawansowane prace nad perspektywą finansową UE 2021-2027, a Mazowsze zabiega o kilka miliardów złotych. – Mało tego – pomysł podziału województwa grozi wstrzymaniem programowania środków unijnych minimum na 2 lata, opóźnieniami i dezaktualizacją większości dokumentów – zaznacza wicemarszałek Wiesław Raboszuk.

Dwa razy drożej

Dwa województwa to podwójna administracja – dwa urzędy wojewódzkie, dwa urzędy marszałkowskie, dwa sejmiki, podwójny zestaw podległych wojewodzie i marszałkowi służb, takich jak inspekcja transportu drogowego, straż pożarna, inspekcja handlowa, sanitarna, służby weterynaryjne, inspekcja ochrony środowiska. Kto za to zapłaci? Oczywiście mieszkańcy – Warszawy i Mazowsza.

 

Adam Struzik, marszałek województwa mazowieckiego

PiS chce rozbioru najdynamiczniej rozwijającego się regionu w tej części Europy. Robi to bez pytania mieszkańców o zdanie – bez konsultacji społecznych, bez referendum. To sposób na wcześniejsze wybory i próba przejęcia władzy. Nie ma żadnych racjonalnych powodów, aby dzielić województwo – ani ekonomicznych, ani społecznych. Jest to manipulowanie granicami regionu z powodów politycznych. Pomysł jest absurdalny, prawnie niedopuszczalny i destrukcyjny. Nowo powstałe województwo nie dość, że byłoby biedne, to i całkowicie zależne od władzy centralnej.

fot. archiwum UMWM

 

Andrzej Nowakowski, prezydent Płocka

Warto podkreślić, że Płock regularnie korzysta z dotacji z Urzędu Marszałkowskiego. Ostatni przykład to choćby dofinansowanie w kwocie 4 mln zł, czyli połowa kosztów przebudowy ul. Kolejowej wraz z przebudową kanalizacji. Nowy Urząd Marszałkowski nie będzie już na tyle hojny, bo nie będzie już na tyle zamożny. Ponadto, podział administracyjny województwa wywoła konflikty między samorządami. Bo gdzie miałaby być nowa stolica? W Radomiu? A dlaczego nie w Płocku? Zastosowanie rozwiązania z województwa kujawsko-pomorskiego – gdzie w Bydgoszczy jest urząd wojewódzki, a sejmik w Toruniu – nie jest racjonalne w naszym przypadku. Bydgoszcz z Toruniem leżą blisko siebie i są dobrze skomunikowane. Płock z Radomiem leżą prawie na dwóch krańcach regionu i nie są skomunikowane.

 

fot. Urząd Miasta Płock

 

 

 

Arkadiusz Boruszewski, starosta powiatu gostynińskiego

Koncepcja administracyjnego podziału Mazowsza na województwa warszawskie i mazowieckie jest absurdalna. Nie wyobrażam sobie kolejnej reformy administracji samorządowej, za którą idą podziały społeczności „na lepszych i gorszych". Ponadto dany projekt wiąże się z wysokimi kosztami likwidacji obecnych struktur, co za tym idzie kosztami utworzenia w miejsce jednej, dwóch odrębnych jednostek administracyjnych.

fot. archiwum Starostwa Powiatowego w Gostyninie 

(Artykuł sponsorowany )
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA